Ogrzewanie jest jednym z najważniejszych elementów ekosystemu domowego. Jeśli budujesz dom 100% pasywny omiń ten wpis, jednak uzyskanie całkowicie wolnego od ogrzewania domu jest bardzo trudne. W każdym innym wypadku przeczytaj ten tekst. Może nie jestem ekspertem, ale długo szukałem różnych rozwiązań, jak najtaniej i najszybciej ogrzać nasz mały domek.

Wybór sposobu ogrzewania dla domu jednorodzinnego

Istnieje wiele rozwiązań ogrzewania domu, podstawowym jednak kryterium jest nie w jaki sposób będziemy ogrzewać dom, ale jakim paliwem. Podział systemu ogrzewania według paliwa, które dostarcza ciepło jest następujący:

  • elektryczne ogrzewanie
  • ogrzewanie gazowe
  • ogrzewanie na paliwo stałe lub ciekłe
  • ogrzewanie pompą ciepła
  • ogrzewanie z sieci miejskiej

Samo centralne ogrzewanie możemy zatem podzielić na dwa główne rodzaje ogrzewania:

  • ogrzewanie wodą
  • ogrzewanie prądem

Ogrzewanie wodą jest najpopularniejszym źródłem ogrzewania domu jednorodzinnego, bez różnicy zatem czy stosujemy do ogrzania wody gaz, paliwo, czy pompę ciepła. Ogrzewanie elektryczne, a dokładnie później ogrzewanie podłogowe elektryczne to świetne rozwiązanie, które pozwala zaoszczędzić czas, jest szybsze i nie jest tak bezwładne jak woda. Niestety jest po prostu drogie. W momencie jak wybieraliśmy sposób ogrzewania nie było dostępnych programów rządowych, dopłat do energii słonecznej, więc nasz wybór ostatecznie padł na gazowe ogrzewanie wody, która będzie krążyła w sieci centralnego ogrzewania.

Kaloryfery, czy ogrzewanie podłogowe?

ogrzewanie-podlogowe-w-sypialni-na-poddaszu

W każdym mieszkaniu, w którym wcześniej bytowaliśmy mieliśmy kaloryfery, są proste w obsłudze, można na nich zawsze coś powiesić, ale według nas po prostu zagracają niepotrzebnie przestrzeń. Dodatkowo są mało efektywne przy większych powierzchniach, a większość „specjalistów” w szczególności w Polsce stara się je umieszczać pod oknami, co jest totalną głupotą.

My postanowiliśmy, że cały dom będzie ogrzewany ogrzewaniem podłogowym. Jedynym dodatkiem są drabinki (kaloryfery) w łazienkach, na których najczęściej suszą się ręczniki.

Słyszeliśmy mnóstwo mitów odnośnie ogrzewania podłogowego, poniżej przytoczę kilka z nich, a po ponad roku mieszkania postaram się powiedzieć, czy faktycznie to prawda.

  1. Nie uda Wam się zrobić tak, że będziecie mieli chłodniej w sypialni. Bez problemu się udaje, jak całość jest dobrze podzielona na obwody i większość pomieszczeń ma sterowniki.
  2. Będzie się długo nagrzewać. I prawda i fałsz, wszystko zależy od tego, czy chcemy wykorzystywać ogrzewanie podłogowe ekonomicznie, czy chcemy po prostu szybko nagrzać dom. Generalnie podniesienie temperatury o jakieś 2 stopnie w całym domu robiąc to ekonomicznie zajmuje niecałe 2 godziny. Jeżeli chcemy to zrobić szybko, nie przejmując się kosztami można to zrobić w 20 minut. Zatem wszystko zależy od temperatury ustawionej na piecu, ale o tym później.
  3. Będzie dużo kurzu. Fakt ogrzewanie podłogowe wznosi cząsteczki kurzu, ale czy jest to dużo więcej, aniżeli zbiera się na kaloryferach? Według nas nie, jest to porównywalne.
  4. Nie da się szybko schłodzić pomieszczenia. Tutaj fakt nawet zamknięcie obwodu powoduje, że przez dużo dłuższy czas, aniżeli przy kaloryferze ciepło utrzymuje się w pomieszczeniu. Trzeba zatem rozsądnie ustawiać sterowniki i pamiętać o nich.
  5. Ogrzewanie podłogowe szkodzi ludziom i zwierzętom. No niestety mit, jeśli ktoś przegina i ustawia przykładowo 50 stopni w rurkach, to owszem może to być złe dla zdrowia, natomiast przy normalnym użytkowaniu nasze zwierzęta uwielbiają ogrzewanie podłogowe. Dokładnie wiedzą w jakich miejscach jest najcieplej i tam się układają. Analogicznie my też lubimy to delikatne ciepło pod nogami.
  6. Ogrzewanie podłogowe jest dużo droższe w instalacji. Tak chociażby ze względu na ilość rur, folii musi być droższe. Jednak koszt instalacji zwraca się podczas użytkowania.
  7. Ogrzewanie podłogowe jest bardziej awaryjne. Zależy kto Wam to ogrzewanie robi i na jakich materiałach. Porównałem kiedyś rurę do ogrzewania z sieciówki z tą, która montował u nas hydraulik. To jak niebo i ziemia, owszem jeśli będziecie ciąć koszty, albo ktoś nieumiejętnie łączy rury (np. u nas obwód zaczyna się w rozdzielaczu i tam się kończy, nie ma łączeń) to fakt, skutki awarii mogą być dużo droższe niż w przypadku kaloryferów.
  8. Ogrzewanie podłogowe ciężko ogrzewa wylewkę. Tutaj analogicznie, u nas jest anhydryt więc wylewka nagrzewa się równomiernie, przy betonie nie jest tak różowo. Jeśli zatem planujecie ogrzewanie podłogowe i będzie Was to sporo kosztować, to warto myśleć, co może zwiększyć jego efektywność.
  9. Nie każda okładzina nadaje się na ogrzewanie podłogowe. Tutaj też zmartwię przeciwników, praktycznie każdy dostępny materiał okładzinowy nadaje się na ogrzewanie podłogowe. Jest trochę więcej zabawy, jak kładziemy np. panele na ogrzewanie podłogowe, ponieważ podkład pod panele jest wtedy czerwony i z dziurkami, które przewodzą ciepło. Kosztuje on też więcej od zwykłego podkładu, natomiast bez problemu da się montować panele, czy deski na ogrzewanie podłogowe.
  10. Na ogrzewaniu podłogowym nie mogą stać meble i szafy. Mogą stać, nic im nie będzie, tutaj chodzi o efektywność ogrzewania. Miejsca zastawione szafkami ograniczają odprowadzania ciepła do pomieszczenia. Warto zatem przemyśleć, gdzie nie kłaść ogrzewania tylko ze względu na jego działanie. U nas jest miejsce pod schodami, spiżarnia, szafki kuchenne, miejsce pod kominek oraz wanna. W zasadzie w każdym innym miejscu jest ogrzewanie.

Naprawdę sporo pytaliśmy, szukaliśmy informacji w sieci, pytaliśmy się hydraulika i po prostu zdecydowaliśmy się na taki typ ogrzewania. Teraz nie żałujemy tej decyzji, bo naprawdę w połączeniu z anhydrytem i rekuperacją działa to świetnie.

Ile kosztuje wodne ogrzewanie podłogowe – instalacja

Koszt naszego ogrzewania (tutaj hydraulik ma słabość do niemieckich rozwiązań) wyniósł około 20 tysięcy złotych. Było to bodaj 90 metrów kwadratowych ogrzewania. Czyli w 2019 roku koszt jednego metra ogrzewania podłogowego w naszym wypadku wyniósł trochę ponad 220zł. Czy to dużo, czy mało – oczywiście można wszystko zrobić samemu i na pewno zaoszczędzić ogrom pieniążków, dla mnie była to świetna ekipa bo całość zrobili w 5 dni, a wtedy terminy strasznie nas goniły i dodatkowo nigdy mi nie szło z hydrauliką, więc powiedziałem, że za to nigdy sam się nie wezmę. Dodatkowo Panowie przeprowadzali próby szczelności przed wylaniem, po wylaniu + oczywiście odpowietrzenie instalacji. Pomogli wszystko skonfigurować i pokazali jak działa, więc dla mnie było to super.

Ile kosztuje użytkowanie ogrzewania podłogowego

rachunki-za-ogrzewanie-gazem-woda-centralne-pging

Będę się trzymał naszego przykładu, ponieważ każdy dom jest inny, ma różne rozwiązania technologiczne, inna okna, czy też inną wentylację. Kocioł ogrzewa zarówno wodę użytkową, jak i ogrzewanie podłogowe, zatem rachunek mamy wspólny, bez podziału na ogrzewanie i podgrzewanie wody. Po prawej stronie nasze rachunki z Pging. Zatem w najwięcej zapłaciliśmy 285zł. W tym wypadku miesiąc maj, którego nie ma na zdjęciu, a kiedy już ogrzewanie nie było włączone wykazał, że za samo podgrzewanie wody płacimy około 120zł. Średnio jest to 100zł za ciepłą wodę w domu. Jeśli weźmiemy zatem średnią z miesięcy ogrzewanych – 200zł to wychodzi na to, że nasze centralne ogrzewanie kosztuje 100zł w miesiącu. Zatem po równo 100 zł ciepła wody i 100 zł ogrzewanie.

Czy to dużo, czy mało każdy musi odpowiedzieć sobie sam. W „sezonie grzewczym” temperatura w domu to około 23-24 stopnie ciepełka. Poza sezonem mamy zwykle w domu 20-21 stopni.

Czekamy też na naprawdę „zimną” zimę żeby sprawdzić wszystkie możliwości naszego ogrzewania i dopiero wtedy z chęcią zaktualizuje ten wpis. Mam jednak nadzieję, że rachunki nigdy nie przekroczą maksymalnie 300zł w miesiącu. Tutaj też uwaga, od września jak się wprowadziliśmy robiliśmy dużo rzeczy z wykończenia, więc chcąc nie chcąc ciepłej wody zużywa się wtedy więcej. Nie mieliśmy też prysznica, więc codzienna kąpiel była w wannie, co jednak generuje dużo więcej zużycia ciepłej wody. Na pewno zaktualizuje ten wpis po kolejnym roku mieszkania.

Kiedy włączyć ogrzewanie podłogowe, a kiedy je zgasić?

Sprawa jest bardzo indywidualna zależy znowu od konstrukcji całego domu i układów dodatkowych. My swoje ogrzewanie zgasiliśmy w kwietniu, a na dzień dzisiejszy (październik) jeszcze go nie włączyliśmy. W sieci istnieje dużo tego typu tematów i najczęstszą odpowiedzią jest to, że włączamy ogrzewanie kiedy temperatura spadnie poniżej 19-20 stopni Celsjusza. Obecnie w domu mamy stabilne 21-22 stopnie, które utrzymuje się całą dobę dzięki słońcu, które nagrzewa pomieszczenia i rekuperacji, która nawet w nocy nawiewa świeże powietrze w okolicach 20 stopni.

 

Jak efektywnie korzystać z ogrzewania podłogowego

My posiadamy piec kondensacyjny z zamkniętą komorą spalania. Piec jest jednofunkcyjny, więc wszelkie porady z mojej strony będą dotyczyły tylko i wyłącznie takiego pieca. Nie wiem w jaki sposób ustawić ogrzewanie na innych urządzeniach i tutaj warto dopytać się Waszego hydraulika lub montera systemu ogrzewania. Poniżej kilka wskazówek, które udało nam się ogarnąć w ostatnim roku:

  1. Temperatura nie powinna być zbyt wysoka i powinna być ustawiona między 32 a 37 stopni.
  2. Piec i ogrzewanie działa lepiej, jeśli w niskiej temperaturze działa dłuższy czas, czyli lepiej jak działa kilka godzin z niższą mocą, aniżeli krótko i z maksymalną.
  3. Sterownik pokojowy włącza obieg wody w momencie kiedy aktualna temperatura jest chociażby o 1 stopień niższa od zadanej, nie warto zatem dawać zbyt wysokiej zadanej, czyli jeśli chcemy uzyskać 22 stopni, ustawmy tylko 23, nie np. 28 stopni. W ten sposób nie odczujecie dużej bezwładności.
  4. Sterownik ogólny (u nas nie jest pogodowy) ustawiamy tak, aby załączał cały układ tylko wtedy, kiedy faktycznie tego potrzebujemy. U nas jest to ustawione na zasadzie +1 godzina od powrotu z pracy aż do +1 godzina od momentu pójścia spać. Testowaliśmy włączanie podłogówki rano przed wstaniem i jest to totalnie nieopłacalne, jak nagrzeje się wieczorem spokojnie przy rekuperacji wystarcza do kolejnego powrotu z pracy.
  5. W pokojach i pomieszczeniach, których nie używamy warto zmniejszyć temperaturę do minimalnej komfortowej, u nas w tych pomieszczaniach jest 19 stopni. Nie tracimy w ten sposób energii.
  6. Na rotometrach, czyli przepływomierzach warto pokombinować z ustawieniem zadanej ilości przepływającej cieczy. Im wyższa wartość, tym w danym obiegu podłoga będzie cieplejsza. Zatem pomijając kwestie sterownika, warto np. zmniejszyć ilość przepływającej cieczy dla pomieszczeń, które rzadziej używamy. W ten sposób pomieszczenia, na których nam zależy będą szybciej się nagrzewać.

Podsumowanie

Czy budując dom jeszcze raz wybrałbym ten sam sposób ogrzewania – oczywiście, że tak. Jest ciepło, komfortowo i naprawdę łatwo to wszystko ogarnąć, aby działało tak jak człowiek chce. Najważniejsze dla nas jednak to, że całość była dość tania w instalacji, a teraz jest tania w eksploatacji, dzięki czemu nasze rachunki za ogrzewanie są zbliżone do 40 metrowego mieszkania w bloku.