Często ludzie zadają mi to pytanie. Czy to na instagramie, czy w rzeczywistym świecie i w sumie zacząłem się powoli nad tym zastanawiać. Mamy pierwszy dzień nowego roku, uważam że to idealny dzień na takie zbiorcze podsumowanie. Będzie zarówno w kwestiach wykończeniowych, stricte budowlanych, jak i odnośnie samych ekip, które wykonały dużą część pracy w naszym domu. Punkty nie będą w kolejności chronologicznej, zacznę od tego, co mnie lub nas najbardziej bolało od początku mieszkania.

Zadbaj o ogród, szczególnie jak masz zwierzęta!

budowa-domu-wspomnienia-blotoBłoto, błoto i jeszcze raz błoto… Może to natura naszej działki, która w większości składa się z gliny, ale błoto, to był nasz największy problem przez początkowe miesiące od zamieszkania. Nie wystarczyło nam pieniędzy na wykończenie ogrodu, zatem większość prac, w tym równanie terenu, sianie trawy, czy niwelowanie chwastów robiliśmy sami, lub z pomocą rodziny.

Wszystko byłoby okey, gdyby w domu mieszkali tylko ludzie. Natomiast dwa psy to istna katastrofa. Można oczywiście im za każdym razem myć łapy i tak też w większości przypadków robiliśmy, ale nie da się kąpać psa po każdym wyjściu na działkę, a to co przynosi w łapach i na sierści zostało z nami na długo.

Nasze płytki, które zresztą sami kładliśmy zmieniły odcień i dopiero teraz, praktycznie po ponad roku nabierają swojego naturalnego koloru. Traktowaliśmy je wszystkim, co się dało, chemią, octem, kwaskiem, sodą no po prostu tragedia. Gdy pojawiła się pierwsza trawa problem sam się rozwiązał, ale ilość syfu i sprzątania była przerażająca.

Białe listwy przypodłogowe

budowa-domu-wspomnienia-listwyMoja żona upiera się, że są okey, natomiast ja najchętniej wymieniłbym je wszystkie na plastiki. Tutaj też w większości przypadków zawiniły zwierzątka, które systematycznie je brudzą, lub uszkadzają podczas zabawy. Oczywiście wyglądają ładnie, ale doprowadzenie ich do ładu również zajęło mnóstwo czasu, zatem zastanów się dwa razy, zanim wybierzesz piękne białe listwy, naprawdę trzeba je często czyścić.

Rolety na okna dachowe

Pokój córki, który jest na głównym zdjęciu, jest najbardziej słonecznym i najcieplejszym pomieszczeniem w domu i tak miało być. Jednak temperatury w lecie pokazały nam, że nawet 3 szybowe okna dachowe nie są idealnym rozwiązaniem, szczególnie z czarnym dachem, który przepięknie przyciąga promienie słoneczne. Nakleiliśmy na okna folię i temperatura spadła o około 3 stopnie, także to pomogło, jednak teraz zainwestowałbym w elektryczne zewnętrzne rolety dachowe.

Większa spiżarnia i dodatkowa lodówka

budowa-domu-wspomnienia-rzutMoże to dziwne, bo przecież każda spiżarka jest na wagę złota i my oczywiście w swojej się mieścimy, ale przydałoby się, aby była o ten 1m2 większa. Zacząłem robić wino, ot nowa pasja i szczerze nie mam, gdzie go trzymać. Dopóki jest w w dużych baniakach stoi w pomieszcseniu gospodarczym, jednak „5 litrowe damy” lub zwykłe butelki zajmują ogrom miejsca, którego chwilowo nie mam. Jak postawimy garaż, na pewno uzyskamy trochę miejsca w pomieszczeniu gospodarczym i będzie lepiej.

Dodatkowa lodówka lub zamrażarka, to taki malutki podpunkt. Planujemy kupić i wstawić do spiżarni właśnie dodatkową lodówkę. Jasne można mieć w kuchni dwudrzwiową lodówkę, ale dalej zamrażalnik jest mały, lub często kawał lodówki jest niewykorzystany. Nam się też nigdy taka „kobyła” w kuchni na widoku nie podobała, stąd taki pomysł na dodatkową mroźną przestrzeń.

Gniazda na wysokości telewizora.

Tak mamy ładny przepust na kable, których dzięki temu nie widać. Tak mamy też 8 gniazdek za komodą i wszystko jest okey. Natomiast na przyszłość pociągnąłbym dwa gniazda wyżej, tak aby kable od tv nie były tak napięte i dla łatwiejszego podłączenia np. kamerki nad telewizor.

Większy kredyt

Jak mantra powtarzane przez wszystkich i jest to prawda! Te 50 tysięcy złotych dodatkowo zrobi delikatną różnicę w racie kredytu, a nie uwierzysz jak bardzo mogą się przydać takie pieniądze. Do tej pory nie mamy kominka, bo aktualnie na niego zbieramy, a naprawdę ciężko jest odłożyć każdy grosz, gdy jeszcze tyle i tyle do zrobienia. Domek jest jak skarbonka bez dna, nawet jeśli wydaje Ci się, że masz wszystko zaplanowane od początku do końca, to uwierz że przyjdzie kiedyś złota myśl typu „a zróbmy oświetlenie roślinek w ogrodzie” i cyk 3000zł ucieka. Zatem nigdy za mało pieniędzy w domku!

Zrobię wszystko sam

budowa-domu-wspomnienia-kuchniaMy też jesteśmy z tych, którzy robią milion rzeczy sami. Zwykle z dobrym skutkiem, ale uwierz nie starczy Ci czasu, albo chęci na zrobienie wszystkiego samemu. Z rzeczy, których ja żałuje że podjąłem się sam są np. odpływy rynien do zbiorników, dżizys nawet nie wiecie jak się namęczyłem, trwało to 3 dni, a łącznie tych rur pomarańczowych samodzielnie to pomyłka, polecam „sposób na łopatę”. Dodatkowo kopanie w glinie, bo przecież to tylko kilka metrów, heh głupie to było, mogłem zlecić ekipie, jak już kończyli rynny, ale przecież byłem mądrzejszy sam sobie zrobię odpływy.

Woda i przechowywanie wody

budowa-domu-wspomnienia-wodaNasze rynny są pod elewacją, dla rynien zwykłych można zastosować urządzenia do zbierania wody. Tak czy inaczej ważne jest, abyś zbierał wodę. Mi, tak jak i sąsiadowi woda zgniotła 2 zbiorniki po 1000 litrów, zatem zostały mi tylko dwa po drugiej stronie działki. Uważam że tutaj nie warto oszczędzać, zrobiłem źle bo oczywiście dostałem „mauzery” za darmo, wiec sobie je wkopię. Udało się połowicznie, nie są one tak odporne jak myślałem. Teraz zrobiłbym to na zasadzie dwóch betonowych zbiorników o pojemności co najmniej 4 tysiące litrów każdy. Dodatkowo wyposażyłbym je w systemy automatyczne do pompowania wody i podłączył to do linii nawadniających odpowiednie miejsca ogrodu. Teraz niestety będę musiał to robić na około, ale chcieliśmy zaoszczędzić, nie udało się.

Łazienka nad kotłownią

Uważam, że jedyna zła rzecz w naszym projekcie to właśnie ten element. Myślę że gdybym budował się drugi raz z tym samym projektem, na pewno bym to zmienił. Rozwiązanie, które przychodzi mi do głowy, to zmiana naszej sypialni z łazienką. Owszem łazienka jest wąska, ale według mnie wystarczająca. Ten element wywołał u nas dużo problemów, szczególnie z prowadzeniem rur, kabli czy innych instalacji.

Odpływ liniowy w łazience

budowa-domu-wspomnienia-odplyw-liniowyŚwietne rozwiązanie! Natomiast strasznie upierdliwe pod względem technologicznym. Udało nam się taki zrobić, wszystko dobrze działa, woda pięknie ścieka i jest to komfort przy prysznicu. Natomiast teraz, gdybym miał to robić drugi raz wybrałbym kabinę z niskim brodzikiem. Tutaj problem z odpływem pojawił się już przy wylewaniu anhydrytu, gdyby był beton może nie byłoby to problemem. Analogicznie płytki są zimne, oprócz wejścia za szybę, hydraulik mówił, że nie kładzie się pod odpływami, bo za szybko wysycha i pozostawia plamy. Okey plam nie mamy pod prysznicem, ale wolałbym cieplutką podłogę lub nagrzany niski brodzik. Żebyście nie zrozumieli mnie źle, uwielbiam ten prysznic i świetnie wygląda, tylko czy był sens, moim zdaniem nie.

Puszki elektryczne i ich osadzanie

Większość z Was czytała mój wpis o instalacji elektrycznej, który o zgrozo czeka na dokończenie i pewno w tym roku uda mi się go skończyć. Pisałem tam między innymi o osadzaniu puszek elektrycznych i tego, żeby wystawały odpowiednio od ściany. Nie popełniajcie mojego błędu! Puszki osadzajcie równo ze ścianą. Dlaczego, otóż nawet jeśli tynku będzie więcej, lub tak jak ja pomylicie się w kilu miejscach, to cięcie tego dziadostwa jest straszne. Zresztą na wielu forach jest to opisane, ale to istna masakra. Puszki osadzamy równo ze ścianą i bierzemy po prostu dłuższe śruby to montażu gniazdek i włączników, wtedy jest to proste, szybkie i komfortowe.

Druga kwestia dotyczą puszek elektrycznych to osadzanie obok siebie puszki do włącznika światła i np. sterowania ogrzewaniem. Kill me nie mogłem tego wiedzieć, że jak będą obok siebie to sterownik wystaje dużo bardziej niż włącznik. Mam tylko jedno takie miejsce, ale musiałem puszkę przekuwać. Lepiej wybrać puszki łączne, zamiast podwójnych.

Oświetlenie schodowe na czujnik ruchu.

budowa-domu-wspomnienia-schodyIle ja się bawiłem z tym rozwiązaniem. W końcu zadziałało tak jak chciałem i wytrzymałem 2 dni. Myślałem, że dostanę „pierdolca”. Świetna sprawa jak nie masz w domu zwierząt. Człowiek wchodzi, schodzi ładnie pięknie działa, ale jak już masz 2 koty i 2 psy jak my, to istna dyskoteka w domu. Lata ta ekipa po całej chacie i cyk lampki się świecą, po 3 minutach u góry kotek się znudził i cyk znowu się zapalają, a to znowu pies w nocy chodzi góra dół, bo coś usłyszał, no i nasze gniazdka zostały zniwelowane i zastąpione dwoma najzwyklejszymi lampkami na czujnik zmierzchu. Warto zatem przemyśleć nie tylko aspekt wizualny, ale jakże istotny czynnik społeczny mieszkańców domu…

Czujnik ruchu w miejscach, o których nie pomyślałem.

Pomieszczenie gospodarcze to pierwsze takie miejsce, włącznik mam za drzwiami, tak wiem niefortunne ułożenie, więc został zastąpiony przez żarówkę z czujnikiem ruchu.

Drugie takie miejsce to wejście do domu od zewnątrz. Oczywiście mam piękną lampkę, którą zapala się od środka. Wszystko świetnie, tylko w mojej nieskalanej mądrości nie pomyślałem, że jak w zimie zamykasz drzwi na dworze jak wychodzisz, to albo zostawiasz lampkę na 8 godzin – jak nasi sąsiedzi, albo męczysz się po ciemku. Zatem jak tylko zrobi się ciepło wstawiam tam czujnik ruchu.

Staraj się kończyć wszystko od razu

To również częsty błąd opisywany w wielu miejscach i prawie udało nam się go uniknąć. Prawie robi jednak wielką różnicę i tak łazienka u góry czeka na swoje wykończenie już od roku czasu. Owszem korzystamy z niej, wszystkie urządzenia są podłączone, ale jakoś nie mamy weny obłożyć jej płytkami, po prostu nam się nie chce.

Mam nadzieję, że jej czas wkrótce nadejdzie i będziemy mogli z niej swobodnie i w czystości korzystać 🙂

Kup od razu nowe meble i sprzęty

Źle to brzmi, ale przerabialiśmy to. Wzięliśmy starą komodę do salonu, bo jakąś trzeba było mieć, potem wylądowała w pokoju u góry, bo nie pasowała do reszty mebli. Teraz zastanawiamy się w ogóle nad jej wyrzuceniem i to taka zabawa w przekładanie.

W większości pomieszczeń kupowaliśmy nowe meble i sprzęty, ale jak to często bywa zabrakło nam pieniążków i braliśmy to co było ze starego mieszkania. To błąd i teraz budując na nowo, każde pomieszczenie wyposażyłbym w nowe meble pasujące do wystroju i funkcjonalności.

Przykładem sprzętu, który wymieniłem po 3 miesiącach był telewizor, no niby 42 cale wystarczały nam w mieszkaniu, ale tutaj przy 2 krotnie większej odległości od narożnika był po prostu malutki. Teraz mamy 55 cali i też uważam, że jest za mały, znowu kolejny nieprzemyślany zakup. Nie chodzi o to, że nie mamy na co wydawać pieniędzy, ale sprzęt jest zależny od jego wykorzystania, a podczas aktualnej pandemii jednak ten telewizor i netflix wykorzystywane były dużo częściej, aniżeli wcześniej.

Wybierz farby z najlepszej półki

Malując obecny dom wiedzieliśmy, że farby mają wytrzymać tylko 2 lata, dlaczego? Otóż pomalowaliśmy cały dół i całą górę w zasadzie na jeden kolor, nie wliczając pokoju córki. Chodziło o to, żeby przyzwyczaić się do pomieszczenia i spokojnie pomyśleć nad wystrojem, nie zaś robić wszystko według założonych wcześniej projektów i ten system się sprawdził.

Jednak farby hmm polecanych w tv i Internecie firm nie są takie super. Już teraz widać, że nie są odporne na nas i nasze futrzaki, dlatego musimy znaleźć dużo lepsze rozwiązania, jak już będziemy stosować docelowe barwy i wykończenie. Żałuje że nie wzięliśmy od razu lepszych farb, mogłyby dać nam trochę więcej czasu, a tak zapewne w lecie będziemy malować.

Czy zmieniłbyś jakąś ekipę, z którą współpracowałeś?

Tak. Zmieniłbym tynkarzy, zupełnie nie moja bajka, nie dogadywaliśmy się, poza tym nie jestem do końca zadowolony z ich pracy. Była to ekipa z polecenia, ale nawet osoba polecająca widząc wynik pracy nie była przekonana do słuszności wyboru.

Natomiast odnośnie ekip, to uważam że warto cały dom oddać jednej ekipie, jeśli jest ona sprawdzona. Firma, która budowała nam stan surowy mogła się podjąć całości prac, ja tego jednak nie chciałem, bo bałem się fuszerek. Teraz znając ich i ich podejście zostawiłbym cały dom w ich rękach do stanu deweloperskiego. Oddałbym im zatem zarówno elektrykę, hydraulikę, rekuperację i chociażby tynki, czy gładzie. Łatwiej kontrolować jedną ekipę niż kilka, z których my naprawdę mieliśmy szczęście, bo się wszystkie ze sobą dogadywały i naprawdę działali w porozumieniu.

Warto też tutaj dodać, że często jako inwestorzy nie pytamy o zakres prac danych ekip. Po fakcie dowiedziałem się, że hydraulicy układają też rekuperację i szczerze mogłem im to zlecić, bo niepotrzebne były spotkania na linii hydraulik -> ja -> rekuperacja i odwrotnie. Uważam, że lepiej jest nawet w tak prozaicznych rzeczach jak układanie rur do rekuperacji i wody, aby robiła to jedna firma, przemyśli wiele rozwiązań, będzie to proste i szybsze w wykonaniu.

Szybsze uruchomienie ogrzewania i wietrzenia domu

To taki mały podpunkt, jak już macie ten stan surowy zamknięty, warto odpalić piec gazowy i rekuperację. Nawet jeśli będziecie musieli to wszystko później rozmontować i zapłacić za to, to o wiele szybciej wygrzejecie dom i unikniecie problemów z wilgocią. Ja tutaj źle zrobiłem, bo powinienem był wymóc na obu ekipach, żeby odpalili swoje urządzenia wcześniej.

Konsultuj i sprawdzaj wszystko

Obojętnie czy zrobisz to żoną, kolegą, inną firmą, czy na forum, jeśli uważasz że cokolwiek jest nie tak, to sprawdź to. Budowa to ogromne przedsięwzięcie, kilka razy faktycznie sam musiałem interweniować, bo np. panowie od okien stwierdzili, że „ciepły montaż” to się ustala wcześniej, a mały ubytek pianki to tynk zakryje, więc jeździeli kilka razy, aż było dobrze. Nikt nie wpadł też na to, żeby zabezpieczyć próg okna od tarasu folią w płynie, więc sam musiałem interweniować. Pamiętam też, że uparłem się na wymianę kilku pustaków, a pod oknem w kuchni mam wylewkę z betonu, bo Panowie źle obliczyli. Zatem jeśli cokolwiek Ci nie pokoi, zmuś wszystkich żeby pochyli się na dłużej w Twoim temacie. Ja kilka rzeczy odpuściłem i żałuje, bo niby się nie znam, uwierzcie mi znacie się lepiej, bo budujecie swoje, a nie kogoś marzenie.

Zadbaj o elewację i kamery!

budowa-domu-wspomnienia-elewacjaJak dzisiaj pamiętam słowa Pana, który wykonywał naszą elewację, wysypcie kamienie, albo połóżcie geowłókninę zanim zacznie padać deszcz, bo piasek, czy glina odbijając się będzie brudzić elewację. I jak zawsze zostało w pamięci, ale co chwilę było coś innego do roboty i niestety nasza elewacja trochę się pobrudziła. Teraz jest zabezpieczona, ale na przyszły sezon czeka mnie porządne mycie karcherem.

Kamery to też temat rzeka nieszczęśliwie umiejscowiłem je w miejscach, gdzie zbiera się najwięcej wilgoci, powodowało to kilka różnych problemów, na szczęście poradziliśmy sobie z nimi, ale pomyśl zanim zamontujesz urządzenia elektroniczne na elewacji.

Nie psuj też elewacji bez sensu, każdą czynność przemyśl kilkukrotnie. U nas zrobiłem źle jedną dziurę i tak dziwnie mi z tym, niby nic się nie stało, a wkurza niemiłosiernie…

Ciesz się tym, co masz i baw się dobrze!

budowa-domu-wspomnienia-sprzatanieMoże ten podpunkt trochę na wyrost, ale budowa to ciągły stres, nerwy, bieganie. Dopiero teraz po ponad roku zaczynam tak naprawdę cieszyć się domem. Przypominają mi się śmieszne sytuacje, jak np. impreza gdzie piekarnik stał na pustakach, a zamiast zlewu były wężyki. Zamiast drzwi powieszony koc. To wszystko człowiek widzi dopiero po czasie, a są to najwspanialsze chwile.

Pamiętaj mając dom masz lepiej niż 80% społeczeństwa, nasze ostatnie mieszkanie zmieściłoby się u nas w salonie. Trzeba tylko to dostrzec i zrozumieć, że to wspaniała rzecz. Ja w pewnej chwili o tym zapomniałem, nie popełniaj mojego błędu, nawet najtrudniejszy etap kiedyś się kończy, a wspomnienia które zgromadzisz wspólnie z rodziną – tego nikt i nic nie zastąpi.

budowa-domu-wspomnienia-brak-kuchni

 

Rate this post